Widzisz wypowiedzi znalezione dla frazy: Bogoria Skotnicka
Temat: najstarsze
Wszystko to racja .
OSady przedlokacyjnej doszukuje się gdzieś nad Łódką na wschód od Starego Miasta. Rejon od Północnej do Wojska Polskiego pasuje. Dolina rzeki jest przecież czytelna i dziś można więc sobie łatwo wyobrazić gdzie mogły mieścić się zagrody (powyżej terasy zalewowej ale nie za daleko od rzeki - geomorfolog na pewno określiłby jej zasięg na podstawie istniejącej dokumentacji ale wystarczy się przejść i... troszeczkę wyobraźni ).
Akty erkcyjne nie przynoszą danych szczegółowych. Jest to pewien list intencyjny powołujemy...itd. NIe ma tam danych lokalizacyjnych bo po co. Zabudowy nie było, do Włocławka daleko i jak określić lokalizację dwa pacieże na wschód od spróchniałej lipy Przecież pleban i tak wiedział gdzi chce postawić kościół dla niego ważna była zgoda na zbieranie dziesięciny
Erekcji dokonał abp Bogoria Skotnicki.
Myślę że układ kamienic o którym mówi Stella wiąże się z Nową Osadą i pochodzi sprzed jej regulacji, a zatem nie siedzi w średniowieczu.
NAtomiast układ wokół Rynku Staromiejskiego jest średniowieczny.
układ urbanistyczny typowy dla średniowiecznej lokacji miasta czyli kwadratowy bądź prostokątny rynek... z którego rogów wychodziły po 2 ulice...
można uznać go za "typowy" pamiętając że typów było jednak więcej niż jeden
pozdrawiam
Temat: Wystawa w Muzeum Początków Państwa Polskiego!
Wystawa w Muzeum Początków Państwa Polskiego.
ARS SCRIBENDI. O SZTUCE PISANIA W ŚREDNOWIECZNEJ POLSCE
01.04.2008 - 31.07.2008
(uroczyste otwarcie 01.04.2008)
Zobaczyć będzie można m. in.: Bullę Gnieźnieńską z 1136 roku, mszał gnieźnieński z około 800 roku, Codex Aureus Gnesnensis, Ewangeliarz Kruszwicki, zespół dokumentów wydanych przez książęta wielkopolskie, Kazimierza Wielkiego i pierwszych Jagiellonów na tronie krakowskim oraz dokumenty poświęcone królewskiemu sądownictwu (dokumenty, księgi ziemskie i grodzkie z Gniezna i Poznania). Na wystawie znalazły się także dyplomy i rękopisy (równie bogato zdobione), powstałe z inicjatywy i w kręgu duchowieństwa, np. dokumenty wydawane przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Jarosława Bogorię Skotnickiego.
Nie jest to wystawa tylko dla pasjonatów, ale również dla wszystkich tych, którzy spoglądają wstecz w poszukiwaniu źródeł swojej tożsamości narodowej, religijnej i kulturowej bez pompatycznego zadęcia. Polecam. Więcej w: http://www.mppp.home.pl/wernisaz.html
Temat: najstarsze
Erygowano ją przy wzniesionym gdzieś między 1364-1371 kościółku w Łodzi. A nie zachował się akt erekcyjny. Przecież znane jest nazwisko arcybiskupa który ten akt wydał. Bynajmniej podaje je książka poświęcona archidiecezji łodzkiej (nazwiska arcybiskupa nie pamiętam Bogoria Skotnicki czy jakoś tak). Jeśli akt się zachował to może dałoby się coś z niego wyciągnąć jakieś informacje...
Temat: 6 WIOSENNE POW WOW UNIEJÓW 2008
6 WIOSENNE POW WOW w Uniejowie odbędzie się w dniach 12 - 13 kwietnia 2008 r.
Miejsce Pow Wow : Hala sportowa Gimnazjum im. abp. Jarosława Bogorii Skotnickiego ul. Kościelnicka 26 Uniejów
Zakwaterowanie z noclegiem na sali Gimnazjum w Uniejowie, - od piątku ( 11 kwietnia ) wieczorem do niedzieli ( 13 kwietnia ) południe.
Koszty uczestnictwa w Pow Wow ( 15 zł lub 4 euro)
Organizator Pow Wow: Zdzisław RANORES Wszołek zapewnia :
* pokazy i konkursy tańców Pow Wow
* prezentacja tradycyjnych i współczesnych pieśni indiańskich
* konkursy dla uczestników spotkania
* ciepły posiłek dla uczestników
* gorące napoje (kawa, herbata)
* miejsce na stoiska handlowe
* wieczorne projekcje filmów tematycznych ( piątek - sobota )
* występy zespołów towarzyszących
Więcej informacji wkrótce na stronach : http://www.huuskaluta.com.pl oraz http://www.ranores.w.szu.pl
Pozdrawiam
Darek
Temat: Nieustający konkurs
Pardon!
Ale coś tu jest nie tak.
Pytania są dziś zadawane wyjątkowo niechlujnie. Odpowiedzi w części zresztą też.
Pierwszy przykład:
Zamku w Uniejowie nie dostał Aleksander Toll, tylko jego ojciec Karol. W pytaniu był więc błąd i uważam, że nie powinien za to zostać przyznany punkt.
Pytanie młodego1221: z czyjej inicjatywy i w którym wieku został wzniesiony zamek w Uniejowie
odpowiedź Krzyśka: zamek uniejowski został wzniesiony w połowie XIV wieku z inicjatywy biskupów gnieźniejskich. - byli tacy?
Prawidłowa odpowiedź wg zadającego pytanie:
w połowie XVI w z inicjatywy arcybiskupa jarosława Bogorii Skotnickiego
XIV czy XVI wiek - tylko dwieście lat różnicy...
Jest osoba, nie ma osoby - co za różnica.
Jeśli ta zabawa ma mieć sens, powinniśmy dbac o jej poziom.
Poza tym mam wrażenie, możliwe że mylne, ale jakby koledzy Krzysiek i młody1221 uzgadniali ze sobą pytania poza forum.
Wojtku_czarku, liczę jakąś Twoją opinię.
Temat: 7 WIOSENNE POW WOW - UNIEJÓW 18 IV 2009
Zamieściliśmy wstępne informacje na temat organizacji 7 Wiosennego Powwow w Uniejowie, które odbędzie się w dniu 18 kwietnia 2009 r.
Termin : 18 kwietnia 2009 r.
Miejsce : Hala sportowa Gimnazjum im. abp. Jarosława Bogorii Skotnickiego ul. Kościelnicka 26 Uniejów
Rozpoczęcie : 18 kwietnia (sobota) godz. 14:00 zgłoszenia tancerzy do konkursów
Grand Entry : 18 kwietnia (sobota) godz. 15:00
ORGANIZATOR : Zdzisław RANORES Wszołek
MASTER OF CEREMONY : Dariusz Lipecki
ARENA DIRECTOR : Artur Zieliński
HEAD JUDGE : Bartosz Stranz
HEAD MAN DANCER : Radek Wdowicki
HEAD LADY DANCER : Paulina Andrzejewska
HOST DRUM : Maka Sapa (Poland)
Potwierdzone kapele :
Star Horse Singers ( Poland )
Wanbli Ohitika ( Czech Republic )
Wszelkie pytania, propozycje i zgłoszenia kierować na e-mail organizatora: Zdzisław RANORES Wszołek ranores@gmail.com lub Dariusz Lipecki blackfoot@poczta.fm
Więcej informacji znajdziecie na tych stronach http://www.huuskaluta.com.pl/powwowuniej2009.php oraz http://www.ranores.w.szu.pl/Indianie_Powwow/powwow_uniejow2009.html
Zakwaterowanie z noclegiem na sali Gimnazjum w Uniejowie, - od piątku ( 17 kwietnia ) wieczorem do niedzieli ( 19 kwietnia ) południe.
Pozdrawiam Darek
Temat: Nieustający konkurs
w połowie XIV w z inicjatywy arcybiskupa jarosława Bogorii Skotnickiego dobrze pytanie idzie w twoje ręce
Temat: Nieustający konkurs
Gimnazjum im. abp. Jarosława Bogorii Skotnickiego.
Temat: Wakacyjna opowieść
Wracamy w poszukiwaniu zabytku. Nie wiem skąd wziął się pomysł że zabytkowy kościół jest w Bogorii Skotnickiej. Coś mi się pomieszało w szarych komórkach ( kawa była "po irlandzku" ) a drukowany przewodnik po Polsce został w domu. Przejechaliśmy przez Skotniki,obok jakiegoś kościoła, w którym akurat kończyła się msza..skryty w zieleni,na pierwszy rzut oka nic specjalnego. Przejechaliśmy przez Bogorię Skotnicką aż na "koniec świata" (czytaj "wały wiślane" ) a zabytku ani śladu. Kościół nie igła. Wieżę powinno być widać z daleka więc coś jest nie tak. Miejscowa młodzież wyjaśniła nam ,że jedyny kościół w okolicy to ten w Skotnikach,tak bezceremonialnie przez nas potraktowany. Wracamy. Kościół otwarty i pusty.Poza kościelnym nie ma żywej duszy a w środku... Jeśli moją towarzyszkę,z grubsza już na "kamienie" uodpornioną, ruszyło to nie trzeba więcej słów. To nie jest barok kapiący od złota,którym łatwo jest się zachłysnąć.To surowe gotyckie wnętrze ale czuć tu po prostu powiew historii. Od XIII wieku Skotniki są związane z rodem Bogoriów. Tu urodził się Jarosław Bogoria, późniejszy arcybiskup gnieźnieński, który położył ogromne zasługi przy kodyfikacji polskiego prawa cywilnego i karnego: statutów wiślickiego i wielkopolskiego, oraz prawa kościelnego.Z jego osobą związane są kościoły w Opatowie i Koprzywnicy. Skotnicka parafia powstała prawdopodobnie około 1347 roku. W XV wieku drewniany strop kościoła został zamieniony na murowane sklepienie, wsparte w centralnie umieszczonym, sześciobocznym filarze. Na zwornikach sklepienia, dla upamiętnienia fundatorów, został kilkakrotnie powtórzony herb Bogoria i herb Jastrzębiec ówczesnych właścicieli Rytwian. Bardzo cenne jest wyposażenie i wystrój kościoła. Na ścianie tęczowej i w blendach zamurowanych okien w prezbiterium zachowały się odkryte polichromie pochodzące z trzeciej ćwierci XIV w.Wyposażenia kościoła dopełniają gotyckie portale i drzwi okute i bogato dekorowane z XIVw., chrzcielnica z XVIIw. oraz XVIII wieczne ołtarze i stalle.
Temat: Mikołaj z Chomiąży h. Nałęcz - Krwawy Diabeł
Mikołaj Nałęcz urodził się najprawdopodobniej w latach trzydziestych XIV w. w gródku w Chomiąży, który prawdopodobnie znajdował się nad jeziorem, na terenie obok kościoła i plebanii. Był synem Chwała Białego, właściciela Chomiąży oraz kilku okolicznych wsi. W źródłach Mikołaj pojawia się po raz pierwszy 24 kwietnia 1357r. w związku z erygowaniem nowej parafii w Chomiąży przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Jarosława Bogorię Skotnickiego.
W 1377r. władzę w Wielkopolsce po Sędziwoju przejął Grzymalita Domarat z Pierzchna. Dziedzic Chomiąży wraz z większością dygnitarzy wielkopolskich, jak np. Wincentym wojewodą poznańskim, Przecławem wojewodą kaliskim, kasztelanami: Wincentym gnieźnieńskim, Janem z Czarnkowa sędzią poznańskim i innymi zaakceptował nowo mianowanego starostę, skoro świadczy na jego dokumencie wystawionym w Poznaniu 8 maja 1377r. Współpraca Domarata z Wielkopolanami nie trwała jednak długo. Grzymalita zraził sobie z różnych względów Nałęczów i inne rody. Mikołaj znika ze źródeł aż do 1381r.; najwidoczniej wycofał się z ówczesnego życia politycznego, być może na znak protestu przeciwko staroście.
Najprawdopodobniej na zjeździe w Budzie, a na pewno przed 8 lipca 1381r. Mikołaj utracił urząd kasztelana nakielskiego na rzecz współrodowca Sędziwoja Świdwy. Król przekazał Mikołajowi urząd sędziego kaliskiego. W początkach lipca 1381r. Mikołaj jako sędzia witał w Poznaniu regentów królewskich i asystował przy ich czynnościach. Zmiana stanowiska w tym przypadku nie oznacza degradacji, gdyż urząd sędziego kaliskiego dawał znacznie większe dochody niż urząd kasztelana nakielskiego.
W początkowym etapie konfliktu z Grzymalitami Mikołaj nie angażował się. Nie spotykamy go bowiem 27 listopada 1382r. na zjeździe rycerstwa pod Radomskiem, co sugeruje, że nie brał udziału również we wcześniejszym zjeździe w Miłosławiu. Do konfederacji przystąpił w końcu 1382 lub na początku 1383r., skoro 18 stycznia 1383r. spotykamy go w gronie konfederatów pod Pyzdrami. Odtąd czynnie uczestniczył w rozgrywających się wypadkach. Niewątpliwie wziął udział w zbrojnej wyprawie na grody królewskie, w walkach o Poznań oraz w bitwie pod Szamotułami. Źródła wprawdzie o tym bezpośrednio nie mówią, ale przecież Grzymalici nie przypadkowo dokonali w marcu 1383r. najazdu na 6 wsi stanowiących własność Mikołaja, a położonych pod Żninem (były to: Chomiąża, Grzmiąca, Nowawieś, Obudno, Mokre i Dąbrowa). Najwyraźniej był to odwet Grzymalitów za udział Mikołaja w konfederacji.
W lipcu 1383r. Grzymalici zagarnęli Żnin i stąd organizowali łupieskie wyprawy na dobra Nałęczów, Pałuków i innych rodów. W odwet Nałęcze pod wodzą starosty wielkopolskiego Peregryna z Węgleszyna najechali na posiadłości arcybiskupie położone wokół Żnina. Być może, że inicjatorem tego najazdu był Mikołaj z Chomiąży. Podejrzewa się go również o udział w innych akcjach skierowanych przeciwko Grzymalitom lub ich zwolennikom. Potwierdza to Dopełnienie Szamotulskie, które oskarża Mikołaja o najazdy na dobra arcybiskupa Bodzanty. W odwet za to arcybiskup najechał posiadłości sędziego.
Prawopodobnie wojna przyniosła sędziemu kaliskiemu przydomek Krwawego Diabła. Poczynania jego musiały być bezwzględne i krwawe, skoro nadano mu takie przezwisko. Nie wiadomo, kto pierwszy użył tego określenia. W znacznej mierze czyny Mikołaja były skierowane przeciwko dobrom arcybiskupa gnieźnieńskiego, stąd też niewątpliwie były surowiej oceniane niż innych. Możliwe, ze przydomek wyszedł wprost z ust arcybiskupa gnieźnieńskiego Bodzanty.
Mikołaj z Chomiąży zmarł po 15 maja, przed 14 września 1400 roku.
Mikołaj z Wenecji był niewątpliwie obok Sędziwoja Świdwy jednym z przywódców rodu Nałęczów w drugiej połowie XIVw. W ciągu życia zgromadził w swoich rękach znaczne dobra i bogactwa. Stać go było bowiem na budowę własnego zamku i liczne fundacje. Brał czynny udział w ówczesnym życiu społeczno-gospodarczym, czy to jako sędzia, czy też jako osoba prywatna. Szczególną aktywność wykazał w walce z Grzymalitami. Był chyba człowiekiem gwałtownym i bez skrupułów, skoro współcześni nadali mu przydomek „Krwawego Diabła”.
Temat: Bzura
16 - 09 - 1939
26 DP
Dwa natarcia pod Kozłowem Szlacheckim ( rano i około południa ) 18 i 10 pp. Nie dały rezultatu . To drugie wparte było częścią sił 14 DP . Wtedy ruszyła do natarcia 1 DPz . Rozniosła ona kompanię 18 pp. w Emilianowie i parła dalej przechodząc przez kolejne linie obronne .W wyniku natarcia na płn. 4 DPz i cofnięcia się 14 DP zagięto lewe skrzydło na wieś Gągolin .i zasadniczo utrzymano pozycje .
4 DP ( i prawdopodobnie 16 DP o której nie mam żadnych informacji z tego dnia , ale jako ze obie dywizje współdziałały należy wnosić że i ona brała udział w niżej opasanych walkach )
Na odcinku łowicz - Sobota Niemcy skupili pięć DP . Już pierwsze ich uderzenia zmusiły płk Werobeja do użycia odwodów . 10 i 24 DP niemieckiej zagroziły przecięciem drogi Łowicz - Kutno . O godz. 14 pod Urazem rozbity został 4 bat . 14 pp. ( bat. ON ) i Niemcy przekroczyli rzekę posuwając się na Bąków i Bogorię . To natarcie udało się wstrzymać dzięki 42 dyw. 4 dal-u ogniem na wprost .Wieczorem dywizja i oddziały wydzielone 14 i 17 DP ( należące do GO gen . Skotnickiego ) .
14 DP
Gdy rozpoczął się atak dwóch DPz jej oddziały dopiero przygotowywały się do natarcia . Ich czołgi skierowały się głównie na styk 57 i 55 pp. Niemcy idący do ataku na Emilianów prawie doszczętnie roznieśli III bat. 57 pp. ( I bat . poniósł także spore straty ) . rozjechali także artylerię dywizyjna i 1 dyw. . 7 pac-u które nie oddały nawet jednego strzału . Wtedy też przeciwnik rozdzielił swe siły . Jedna grupa ruszyła na Szwarocin i Rybno gdzie 55 pp. przygotował obronę redutowa . Tu tez natarcie płn. grupy zostało wstrzymane i skierowało się na zachód . Druga zaś skierowała się na Kocieżew Południowy . Na jej drodze w rejonie Kanarków - Błędów staną 58 pp. ( jeszcze nie w pełni zorganizowany obronnie ) . Przeciwnik stracił tu 16 czołgów i skierował się wobec tego w stronę Kiernozi . Natarcie to rozczłonkowało dywizje na zgrupowania pułkowe nie mające ze sobą łączności - dywizja jako zwarta całość przestała istnieć . Ponadto o zmroku wycofała się do Łazisk w celu reorganizacji - rozkaż nie dotarł jednak do wszystkich jednostek .
17 DP
Miała tego dnia nacierać wprost na Sochaczew ale i ona została uprzedzona przez nieprzyjaciela . jedna z płn. 1 DPz po rozbiciu w Lipnicach 8 bat. Strzelców ruszyła na Rybno . Tu jednak oparł im się , walczący do zmroku I bat . 70 pp. Sytuacja w 14 DP spowodowała zmianę planu . Na Sochaczew miał nacierać teraz tylko 68 pp. - zadanie wykonała tylko 8 kompania ppor. Szybczynskiego . Natarcie wroga zostały więc przez dywizję odparte - choć ze stratami .
25 DP
4 DPz nacierała z Żukowa z pułkiem SS LAS w szpicy . Dywizja poniosła spore straty wśród czołowych elementów w okolicach Adamowej Góry ( Niemcy stracili tu 17 czołgów ) . Czołgi ruszyły około południa na Ruszki gdzie doszło do jednego z bardziej znanych epizodów bitwy na Bzurą z udziałem kpt. Głowackiego i oddziałów SS LAH - Niemcy zostali tam powstrzymani .
Ubezpieczenie zachodnie .
GO gen. Skotnickiego ( Pom . BK i oddziały wydzielone 14 i 17 DP ) i gr. ON płk Siudy oddały Kutno i stanęły na przedmieściach Żychlina - nacierało tu łącznie 8 dywizji wroga w tym 3 DL .
27 DP i pomorskie bataliony ON wciąż trzymały rejon Gąbina.
Temat: República Oriental del Uruguay/Urugwaj
Urugwaj (Uruguay, Wschodnia Republika Urugwaju – República Oriental del Uruguay) – państwo w Ameryce Południowej, nad Atlantykiem, graniczące z Argentyną od zachodu i Brazylią od północy. Stolicą państwa jest Montevideo, port atlantycki u ujścia La Platy. Po drugiej stronie tego estuarium leży stolica Argentyny – Buenos Aires. Dawniej Urugwaj stanowił część Wicekrólestwa La Platy i nosił nazwę Banda Oriental (Brzeg Wschodni).
Dewiza: (hiszp.) Libertad o Muerte
(Wolność albo śmierć)
Hymn: Orientales, la Patria o la tumba
Język urzędowy hiszpański
Stolica Montevideo
Ustrój polityczny republika
Głowa państwa prezydent Tabaré Vazquez
Szef rządu prezydent Tabaré Vazquez
Jednostka monetarna peso urugwajskie (UYU)
Niepodległość od Argentyny i Brazylii
25 sierpnia 1825
Pochodzenie nazwy kraju
Hiszpańskie Uruguay od rzeki o tej samej nazwie. Słowo to być może pochodzi z języka guarani, gdzie urugua oznacza owoce morza, skorupiaki, a i – wodę. Inna teoria wskazuje na uru – gatunek ptaka, gua – pochodzić od.
Ludność
W czasach pierwszych kolonizatorów tereny obecnego Urugwaju zamieszkiwali Indianie z grupy językowej tupi-guarani. Dziś społeczeństwo tego państwa składa się niemal całkowicie z ludzi pochodzenia europejskiego. Urugwajczycy są w większości potomkami hiszpańskich i włoskich imigrantów stanowiąc tym samym 88,5% ludności kraju. Skład etniczny Urugwaju uzupełniają Metysi – 3%, Mulaci – 1,2%, Żydzi – 1,7%. Nie ma już Indian, którzy wymarli w XIX w. Rozmieszczenie mieszkańców w tym południowoamerykańskim kraju jest bardzo nierównomierne. Miasta skupiają około 89,4% ogółu ludności, z czego ponad połowa mieszka w aglomeracji Montevideo. Do obszarów gęściej zaludnionych należy także departament Canelones oraz departamenty położone w południowej części kraju. W najmniej zamieszkanych departamentach interioru gęstość zaludnienia nie przekracza 5 osób na km².
Język
Mieszkańcy Urugwaju posługują się językiem hiszpańskim. Część ludności zamieszkałej przy granicy z Brazylią używa dialektu portuñol lub brazilero (odmiana hiszpańskoportugalska).
Religia
Wśród wierzących przeważają katolicy stanowiący 59,5% społeczeństwa kraju. Pozostali chrześcijanie to głównie anglikanie i unitarianie (3,4%). Ponadto występują żydzi (1,7%), a także buddyści oraz muzułmanie. Sporą grupą, bo 35% są bezwyznaniowcy.
Turystyka
Ciepły i łagodny klimat, morze, latynoska kultura, zabytki oraz dzika przyroda sprawiają, że Urugwaj coraz częściej figuruje w ofertach biur podróży na całym świecie. W związku z tym turystyka stała się ważnym źródłem dewiz. Sławne kurorty riwiery urugwajskiej na czele z Punta del Este przyciągają coraz więcej spragnionych słońca wczasowiczów. Szczególnie wówczas, gdy na północnej półkuli panuje zima.
Ponadto turystów przyciągają zabytki oraz atmosfera Montevideo czy Colonia del Sacramento, której historyczna dzielnica została wpisana na listę dziedzictwa UNESCO. Piękno urugwajskiej przyrody ucieleśnia Rezerwat biosfery UNESCO Bañados del Este w północno-wschodniej części kraju.
Rolniczy charakter kraju w połączeniu z tutejszym folklorem stworzyły podstawy do rozwoju agroturystyki. Mimo niezbyt długiej historii ten niewielki latynoski kraj szczyci się bogatym dziedzictwem kulturowym, będącym mieszanką wpływów europejskich i afrykańskich, co można zobaczyć chociażby w wielu placówkach muzealnych.
Kultura
Teatr Solís w Montevideo
Urugwaj jest powszechnie znany jako kraj gauchos. Nie mniej jednak kraj ten szczyci się imponującymi tradycjami artystycznymi i literackimi – stąd wywodzi się wielu słynnych malarzy, poetów, powieściopisarzy i dramatopisarzy.
Karnawał
Jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych i rozrywkowych Urugwaju jest karnawał, który nie jest jednak tak hucznie obchodzony jak w Brazylii. Największe obchody odbywają się w Montevideo, gdzie odprawiane są tradycyjne ceremonie llamadas (tłum. nawoływanie), będące elementami afrobrazylijskich i afrourugwajskich kultów wywodzących się z wierzeń afrykańskich, a polegające na uderzaniu w bęben w rytm "candombe" i nawoływaniu innych uczestników bębniarzy do gromadzeniu się w jednym miejscu. Zdarza się, że "comparsa" (zgromadzenie bębniarzy, zespół) może zebrać nawet do stu członków. Przy więkrzej ilości jest bardzo trudne utrzymanie rytmu. W takich sytuacjach "comparsa" rozdziela się na dwie części. Używa się trzech typów bebnów: "chico" – mały, który ma zadanie utrzymać stały rytm, "piano" – największy mający brzmienie basu i "repique" – ten nadaje melodie. Obrzędowi temu towarzyszą tancerze i wiele kolorowych postaci.
Kuchnia
Kwintesencją urugwajskiej kuchni jest przyrządzana na wszystkie możliwe sposoby wołowina do tego w dużych ilościach. Jedną z najsłynniejszych potraw są medaliony z polędwicy w sosie z dodatkiem czerwonego wina Tannat. Ale typowym i najbardziej popularnym daniem jest "asado", które można zjeść w każdej restauracji, barze lub zwyczajnie "pod chmurką" w zaimprowizowanej jadłodalni. Jest to wołowina (a dokładnie żebra wołowe) pieczone na grilu.
Polonia urugwajska
Pierwsi Polacy przybyli do Urugwaju w XIX w., po powstaniu styczniowym, m.in.: ceniony lekarz dr Julian Jurkowski, Jan Łukasiewicz – architekt, Erazm Bogoria-Skotnicki – profesor geografii i główny inspektor szkół publicznych w Urugwaju, Wacław Radecki – wykładowca psychologii na uniwersytecie w Montevideo (założył Instytut Psychologii). W okresie międzywojennym przybyło tu ponad 8 tys. Polaków. Byli to przede wszystkim robotnicy. Pierwsze organizacje polonijne powstały w 1927 r. Obecnie działają m.in.: Towarzystwo Polskie im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, Zjednoczone Towarzystwo Polskie oraz Polska Misja Katolicka. Obecnie w Urugwaju mieszka, według różnych szacunków, około 10-15 tys. Polaków.

zrodlo-wikipedia
Temat: ARS SCRIBENDI - wystawa w MPPP
Kolejna wystawa czasowa w MPPP w Gnieźnie.
Szczegóły:
http://www.mppp.pl/wernisaz.html
http://www.mppp.pl/foto_ars.html
Cytat:
ARS SCRIBENDI. O SZTUCE PISANIA W ŚREDNOWIECZNEJ POLSCE
01.04.2008 - 31.07.2008
(uroczyste otwarcie 01.04.2008)
Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie w ciągu ostatnich dwudziestu lat wielokrotnie prezentowano zabytki polskiego i europejskiego piśmiennictwa. Na rok 2008 przygotowaliśmy wystawę Ars scribendi. O sztuce pisania w średniowiecznej Polsce. Wystawa ta od samego początku powstawała z myślą o zadedykowaniu jej pamięci Pani prof. Brygidy Kürbis uczonej o międzynarodowej sławie, wybitnej mediewistce, która całym swoim naukowym życiem była związana z Instytutem Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Ekspozycja Ars scribendi. O sztuce pisania w średniowiecznej Polsce jest prawdopodobnie pierwszą tak dużą prezentacją średniowiecznych dokumentów ze zbiorów polskich archiwów. Zespół ponad stu dwudziestu dzieł sztuki pisarskiej i miniatorskiej, które zgromadzono w jej ramach - dyplomów, listów, rękopisów iluminowanych, inkunabułów i starodruków pochodzi ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie, Archiwum Państwowego w Poznaniu i Biblioteki Kórnickiej PAN w Kórniku. Pozwoli to na naszkicowanie historii posługiwania się pismem na ziemiach polskich. Pierwszej części ekspozycji nadano układ chronologiczny, pozostałym, z racji obfitości materiału - rzeczowy. Wystawę otwiera sekwencja obejmująca okres od X do końca XII wieku, który charakteryzuje się niewielką ilością zachowanych zabytków. Znalazły się tu najstarsze w zbiorach polskich dokumenty, takie jak słynna Bulla Gnieźnieńska z 1136 roku, która zawiera wiele polskich nazw miejscowości i imion, czy dokument kardynała Humbalda wystawiony przez niego w Gnieźnie w 1146 roku. Niezmiernie interesujący jest równie inny dyplom, zachowany w dwóch egzemplarzach z 1153 roku i w jednym w późniejszym odpisie, w którym obywatel polski Zbylut powołuje do życia klasztor cysterski w Łeknie. Prezentujemy w tej części również importowane rękopisy iluminowane od czasów karolińskich poczynając (mszał gnieźnieński z około 800 roku), na dziełach najlepszych XI-wiecznych skryptoriów bawarskich (Codex Aureus Gnesnensis, Missale Plenarium) i XII-wiecznych saskich kończąc (Ewangeliarz Kruszwicki).
Znacznie obfitsze zasoby archiwaliów i stosunkowo duża kolekcja rękopisów z okresu od XIII do początku XVI wieku pozwalają nam na bardziej szczegółowy sposób prezentacji kultury pisma z uwzględnieniem podziału na środowiska, w których dokumenty i książki powstawały. Pierwszy segment drugiej części wystawy poświęcony został władzy świeckiej - osobie monarchy (zespół dokumentów wydanych przez książąt wielkopolskich, Kazimierza Wielkiego i pierwszych Jagiellonów na tronie krakow-skim) oraz królewskiemu sądownictwu (dokumenty, księgi ziemskie i grodzkie z Gniezna i Poznania). Następnie na wystawie znalazły się dyplomy i rękopisy (równie bogato zdobione), powstałe z inicjatywy i w kręgu duchowieństwa, np. dokumenty wydawane przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Jarosława Bogorię Skotnickiego, biskupów poznańskich, a także opatów wielkopolskich klasztorów - benedyktyńskiego w Lubiniu, cysterskich w Lądzie i Przemęcie.
Wspomniane już iluminowane rękopisy były wykonywane na zamówienie duchownych w miejscowych, polskich warsztatach, np. mszał Mikołaja Słupka czy graduał gnieźnieńskich klarysek, bądź też, jak w przypadku prezentowanych kodeksów prawniczych, przywożone przez nich ze studiów w dalekiej Italii. Dopełnieniem obrazu kultury pisma tych czasów jest część wystawy poświęcona miastu, w ramach której prezentujemy księgi prawa magdeburskiego (poznańska i gnieźnieńska), najstarsze zachowane w Wielkopolsce księgi wójtowskie i ławnicze, księgi rachunkowe i liczne dokumenty wystawiane przez władze wielkopolskich miast oraz osoby prywatne.
Wystawę zamyka niewielki zespół inkunabułów i starodruków importowanych i powstających w Królestwie Polskim, których pojawienie się było zwiastunem nadchodzącej wielkiej przemiany w kulturze, prowadzącej do upowszechnienia się umiejętności pisania i czytania na niespotykaną dotąd skalę. Ars scribendi wkroczyła wówczas w nową, nowożytną epokę. Gnieźnieńskiej ekspozycji towarzyszy publikacja, w której znalazły się eseje poświęcone postaci Pani prof. Brygidy Kürbis (prof. dr hab. Józef Dobosz), warsztatowi średniowiecznego pisarza (dr Rafał Witkowski), średniowiecznemu dokumentowi na ziemiach polskich (prof. dr hab. Józef Dobosz), książce rękopiśmiennej (dr Rafał Witkowski) oraz tekst, w którym dr Edward Skibiński na konkretnych przykładach średniowiecznych źródeł pisanych pokazuje możliwości ich interpretacji. Istotną częścią książki jest bogato ilustrowany katalog, do którego noty przygotowali mgr Zofia Wojciechowska i piszący te słowa, a fotografie wykonał Jerzy Andrzejewski.
Wobec faktu, iż niezmiernie rzadko udostępnia się publiczności zabytki tak wysokiej klasy historycznej i artystycznej, gorąco zapraszamy do odwiedzenia Muzeum Początków państwa polskiego. Mamy nadzieję, iż wizyta Państwa stanie się niezapomnianym spotkaniem z naszą historią.
opr.dr Leszek Wetesko, kurator wystawy