Widzisz wypowiedzi znalezione dla frazy: Bob Budowniczy zdjęcia
Temat: Bob budowniczy
Hejo!! Moja chomiczka Żelka to istny Bob budowniczy;). Lubi także "szyć" ubrania i pościel (moja mama ma niezłą dziure w sukience ). Żelka dostaje bułeczkę grachamke, która starcza jej na ok. 2 dni;). Czasem zapomne jej dać nową to wtedy ma śmieszny sposób by zwrócić na nią uwage. A mianowicie zjada swoją budke XD. Można to też nazwać "powiększaniem" wejścia do domku. Dzisiaj mnie obudziła bo gryzła domek to jej szybko dałam bułke:). Mam dla Was zdjęcie wejścia do domku Żelki. Proszę się przypatrzeć jaki ten otwór "niekształtny". Na dachu domku siedzi dumna Żelka, która rzuciła się na moją ręke gdy przesówałam trociny , żeby lepiej było widać nadgryzienie.
Temat: Projekt CHABER-2
Witamy po dość długiej przerwie!
Przede wszystkim gratulujemy Ci Cyla pierwszych murów! A całej reszcie optymizmu Tempo w budowie zachwiał nam dekarz,który zrobił konstrukcje dachu,a reszte zrobiliśmy sami.Chudziaka wylewamy we wtorek,okna wstawiamy w czwartek Nasz Bob budowniczy chcę pod koniec tygodnia stawiać ścianki działowe.A o to nasze aktualne zdjęcie zmodyfikowanego troszkę Chaberka.
Życzymy powodzenia w dalszych działaniach!
Pozdrawiamy!

Temat: 27-02-2007
Niko uwielbiał oglądać bajki na swoim przenośnym DVD - kupiliśmy go Nikowi jak leżał podpięty do pomp w szpitalu (w czasie chemioterapii) żeby mógł się czymś zająć. Nika raczej trudno było przekonać żeby wyleżał w łóżeczku dłużej niż 30 minut - no chyba że spał.
Oczywiście Niko na początku stwierdził że odtwarzacz to dość ciekawy sprzęt - bo coś się otwiera, coś się w środku kręci, więc w pierwszej kolejności trzeba poznać działanie, a dopiero później oglądać na nim filmy. Fakt że po jakimś czasie odtwarzacz zaprotestował i się zepsuł. Trzeba było skombinować drugi. Na szczęście dzięki znajomym się udało. Ponieważ drugi odtwarzacz był generalnie taki sam - to Niko już tak intensywnie nie musiał sprawdzać działania, i skupił się już na oglądaniu bajek. Na zdjęciu Niko z wielkim przejęciem coś ogląda. Różnie było z jego ulubioną filmografią - Teletubisie, Bob Budowniczy, Nody, później przeszedł do ambitniejszych tytułów - Kubuś Puchatek, rodzina Pytalskich, Rudolf, Atlantyda.
Czasami Niko dość często podczas oglądania zmieniał repertuar, tak jakoś co 2 minuty , więc płyty też swoje przeszły.

Temat: L I S T O P A D O W K I 2004
Ela_sloneczko Adaś z bajek też lubi Olinka, ale najbardziej Listonosz Pata, na drugim miejscu jest Bob Budowniczy. Wogóle zauważyłam, że moje dziecko bardziej lubi bajeczki z kukiełkami a nie kreskówki. Tez musimy kupic jakieś nowe płytki, bo jak można wkółko to samo oglądac
Adaś waży 11,5 kg a mierzy jakies 90 (ogólnie jest szczuplutki, chociaż je sporo). Natomiast ubranka kupuję na 98.
Olena Mam nadzieje, że szybko znajdziesz pracę - a co z tą, o której pisałaś przed wakacjami (chyba coś przegapiłam). Dużo zdrówka dla Martusi.
Adasiowi niestety też od wczoraj cieknie z noska W piątek bylismy na szczepieniu, więc mógł coś złapać w przychodni. Na szczęście nie ma temperatury i w nocy katarek mu nie przeszkadzał.
Dorotusia Super zdjęcia z wakacji. U nas na szczęście pogoda ładna i w ciągu dnia bardzo ciepło. Natomiast ranki i wieczory już bardzo zimne.
Agulia To weekend mieliście imprezowy. Mam nadzieję, że niedługo będziecie mieli "z górki".
Okruszek Przez weekend z zachcianek doszły jeszcze oliwki z pastą serową
W ogóle z Adasiem to nic takiego nie przeżywałam.
Pozdrawiamy,
Temat: Co sadza o waszym zainteresowaniu inni??
najlepsze/najgorsze to ostatnio:
moja kumpela na gadu gadu:
20:21:25 DARIAAA (GG# 6278517)
ale milczysz
20:21:58 maal13 (GG #5257726)
...heh
20:22:08 maal13 (GG #5257726)
bo czytam mange na kompie po raz setny
20:22:07 DARIAAA (GG# 6278517)
wiesz że czytałam w cogito artykół na temat mangi
20:22:13 DARIAAA (GG# 6278517)
to jest uzależnienie
20:22:50 maal13 (GG #5257726)
CO>
co za pacan to napisal
wes mi to zeskanuj
a zabbije
kolega kuzyna:
-to debilne anime i amnga, bawią się w dragoon balla a akcji tam to tyle ile biedronka sra na psa.
-tą bajkie z serii: mini mini to tylko neandertale oglądają
-i na gadulcu:
ty oglądasz to gówno?
to jest bajeczka mini mini od lat 2
tylko takie kobitki jak tuy ogladają i sie ekscytują czy noruto oberwie linijką po łbie
a jak oberwie to sie rzucasz do telewizora z krzykiem, nie to musiało bolec
pokemony!!!!!
p;okemony oglądasz? albo misia yogi?
pokemon, złap je wszytskie!
nosisz zapewnie pampersa :P
ty nad łóżkiem masz plakat gołego naruto powieszony
i spisz z jego misiem
w nocy zasypiasz z piosenką budowniczy bob?
jak zorbiłabys sobie zdjęcie to masz kolejnego pokemona do kolekcji
...
TO PO PROSTU ZENUJACE.
a sam ogladal tylko wersje jetixowa
myslałam ze uduszę.
na gadulcu zaczelam sie wydzierac a to trudne dosyc :)
i pomyslec ze ma 17lat.
gosh....
a brat ciagle: co wciaz te chinskie obrazki ogladasz?
Temat: 13-01-2009
Dziś wklejam dwa zdjęcia Nika, z dwóch różnych okresów jego życia.
Po raz kolejny jak na nie patrzę to naprawdę jedna refleksja przychodzi mi do głowy ( zresztą po raz kolejny ) - dużo możemy się nauczyć od tych dzieci i tak naprawdę to właśnie one nam pokazują jak żyć i w co wierzyć, jak pokonywać trudności.
Ktoś kiedyś napisał takie zdanie:
"Mądrość czasami mówi ustami dziecka" - ja się z tym zgadzam.

Brydziu - najczęściej czytałem Nikowi książeczkę "Kurczak Mały" - zawsze oprócz przeczytanego tekstu opowiadałem Nikusiowi co dane postacie robią na obrazku. Z innych książeczek to chyba była taka bajeczka "pingwin Poe", no i oczywiście "Bob budowniczy"
Temat: Pokaz Swoja Prawdziwa Twarz...
Nie wiem co ryzykuję, ale dam tu dwa zdjecia (dla fanek Blvd. of Broken Dreams, jak i moich ).
Jedno w pokoju, w tle kalendarz z Bobem Budowniczym. Drugie ze 100dniówki, z brzydko zawiązanym krawatem.


Temat: haiku
Do Pana z kotem na zdjęciu (w awatarze)
No dobra. Przemyślane.
pokajanie z szacunku do istot po drugiej stronicy - niepotrzebne.
dziękuję. zrozumiane.
- nos utarty i wytargany. Ranny i czerwony.
„Ego-Batman” dostał lanie.
w jeden! dzień Ozdrowiał
sukces? - a jakże!
no przecież na „Batmana” się ćwiczy i jest nim coraz bardziej
zatem – do roboty
haiku, haiku – inspiruje
****
z przeczytania:
*
mowa o: „walić, rozwalić, zawalić”
to takie proste i nie trzeba nic robić
samo się robi
- o??? jak to?
*
mowa: „walić, zawalić, rozwalić”
słowa! ich dźwięk! znaczenie!
jaka jest intencja? i czyja Ona?
*
w wyniku mowy: „walić, rozwalić, zawalić”
pozorny spokój przyszedł. Jest. I czeka.
„Na co on, Utracjusz czeka?’ – zastanawia się ciągle gospodarz…- hm?
****
od Batmana:
*
czyż nie prościej... choć trudniej…
„spocony i bardzo utrudzony ale! uśmiechnięty i zadowolony
ciągłym wznoszeniem dzieł wspaniałych i różnych”
- Bob Budowniczy – tak mi się Zuchwały podpisał….
Temat: Nasza Kochana dzidzia (Mistrzostwo Świata):)))
Czasami właśnie w pieluszce jest dosłownie woda taka żółto-zielona a czasami gęstsza konsystencja. Wprowadzamy właśnie rytuał kąpieli o stałej godzinie i później karmienie i spanie, na razie średnio wychodzi zasypianie ale mam nadzieję, że będzie z dnia na dzień coraz lepiej. Jutro mam nadzieję, że odwiedzi Nas położna i zadam jej masę pytań i będę mogła pomóc Dawidkowi w bólach brzuszka Dziewczynki czy ja mogę pić jakieś soki? Jabłkowy, bananowy? Bo wiem, że cytrusów nie można a na samej wodzie to kiepsko
Wstawiam jeszcze jedno zdjęcie ze szpitala z Bobem Budowniczym od tatusia:
Temat: Tablica upamiętniajaca izbickich Żydów
Bob budowniczy zasugerował że najlepszym miejscem na umiejscowienie tablicy upamiętniającej izbickich żydów była by synagoga. Zgadzam się, to jest dobre miejsce, dobrym pomysłem jest również wyremontowanie tejże synagogi przez władze. Ale nasuwa mi się taka myśl, że dobrze by było oprócz tej tablicy zrobić tam takie jakby muzeum II wojny światowej żeby ludzie pamiętali o tamtych wydarzeniach. Dużo widziałem na tym forum zdjęć z widokami Izbicy przedwojennej i powojennej. Muzeum nie musiałoby być duże, taki jakby kącik. Pomysł z tablicą-super, ale można by pomyśleć coś więcej chcąc upamiętnić ludność żydowską z naszej okolicy.
Temat: 1
Jak wstawisz zdjęcie swojego prącia.
A shala nie musi wstawiać, żeby być Bobem Budowniczym?
Temat: Foto gra


Bob Budowniczy
Temat: [MOC] Caterpillar 365c LME
Spoko zmienię
No i jak tam, Bobie budowniczy? Śpicie tam z tą koparką? Co to za karygodna cisza? Gdzie reszta zdjęć i film z działania?
Bo: "...jak zaraz wezmę pałkę i wyjmę"! ;)
Temat: [MOC] Caterpillar 365c LME
No i jak tam, Bobie budowniczy? Śpicie tam z tą koparką? Co to za karygodna cisza? Gdzie reszta zdjęć i film z działania?
Bo: "...jak zaraz wezmę pałkę i wyjmę"! ;)
Nie chciałbyś filmu teraz nagranego, jutro coś skleję, popróbuję :)
Temat: L I S T O P A D O W K I 2004
Witajcie,
Siostra przyjechała i paradoksalnie mam mniej czasu na forum, bo każdą wolną chwilkę wykorzystuję na pogaduchy z nią
Jutro jadę z podaniami o pracyę - zobaczymy co to będzie. Poprosze o trzymanie kciuków
A u nas troche wiosna - słoneczko, ale dość zimno. Śniegu nie widać nigdzie choć dziś chwilkę pruszył.
Kluseczka - Piękne zdjęcia Kubusia. Śliczny chłopczyk! Alez rosną te nasze dzieciaki
Alya - Cieszę się zę u Was wszystko dobrze. Brakuje nam tu Ciebie!
Mówisz Bob Budowniczy - Sławuś nie oglądał jeszcze nigdy - może też mu się spodoba?
Dorotusia - Śliczne zdjęcia. Ależ słodziak z Kacperka
U nas spacerki wciąż w wiekszości wózkowe.
Gratuluje nocniczkowego siusiu, oby to początek przyjaźni z nocniczkiem
Anetap - Fajnie, że się odezwałaś. Dużo zdrówka dla Stasia! A może jakieś zdjęcie wkleisz?
Beti - To miałaś niezłą niedzielę. No ale w końcu to małe dzieci - czasami rozrabiaja - mam nadziję, że dziadkowie to zrozumieją
Zdjęcia super - ależ masz przystojniaków w domu
Lena - Wiesz nie chcę Cię załamywać ale u nas od dwóch dni ładnie świeci słonko. Choć trochę zimno. Ale samo słońce to już coś
Jade - Współczuję choroby Dużo zdrówka życzę! Sławuś też jest wygodny i póki co wózek na spacerze to jest to. Ja sie śmieję, że to mały królewicz
Olena - Ja bym pojechała na te konsultacje. Napewno nie zaszkodzą.
A wiesz - ta twoja sąsiadka to mnie zaczyna denerwować No bo co poradzisz na to że dziecko wcześnie wstaje. A Martusia płacze rano, chyba nie? To co jej przeszkadza?
Asia_Adi - Współczuję tych przeżyć przy pobieraniu krwi. To musiało być straszne Oby nie trzeba było tego robić jak najdłużej!
Polyana - A ty gdzie się podziewasz??
Pozdrawiam
Temat: Dowcipy
Napisze teraz dowcip (bez skojarzeń
Codzinnie Bob Budownczy robil sobie kanapki do pracy. Były one z: serem, kapustą, sałatą, oregami, pizzą, kalafiorem, burakami i tyle. Zostawiał je zawsze na takiej belce po czym szedł pracować, a kiedy wracał to sobie jadl. Tyle, ze pewnego razu kanapka zniknęła! "No nic, może ktoś był głodny" pomyślał, ale kiedy następnego dnia sytuacja się powtórzyła, postanowil to sprawdzić. Położył kanapke na belce i schowal się, aby obserwować sytuacje.
Po jakimś czasie nadlecial orzeł, chwicił kanapke w szpony i odlecial w strone lasu. Bob budowniczy oczywiście za nim. Tzn. pobiegł za nim, nie poleciał. Oreł usiadł na drzewie, otworzył kanapke, wyjął ser i mówi: "Ser, bleeech" i wyrzucił. Potem wyjął kapuste "Kapusta, bleeeech" i też wyrzucił. Następnie "Sałata, bleeeech. Oregami, bleeech. Pizza, bleeech." itd.. Popatrzył na same kromki, przyłożył je sobie do piersi, zaczął je sobie nimi masować i krzyknął:
"Ale ja jestem po*ierdolony"
Nie ma to jak głupawka, ale już mi chyba przechodzi.
Reszta w miare normalna:
Kongres USA zniósł wizy dla Polaków... do tej pory były na 3 piętrze, teraz są na parterze.
Na konkursie fotograficznym "Zalew Fiński" wygrało zdjęcie Fina pijącego wódę z gwinta na Newskim Prospekcie.
Cztery pory roku w Rosji:
Zimno.
Ku*wa, zimno.
Zimno, ku*wa.
Ku*wa!!!
Ojciec, który posiadał fabryke czegośtam chciał iść na emeryture. Najpierw postanowil przekazać swój dorobek synowi i nauczyć go jak sie tym obsługiwać. Zabral go do fabryki, pokazał wielką maszyne i mówi:
- To jest ta maszyna! Działa ona tak, że wkładasz po jednej stronie kawałek barana, wjeżdża on do środka i wyjeżdża parówka! Rozumiesz?
- ...
- No dajesz barana, wyjeżdża parówka! Łapiesz?
- ...
- No to popatrz ( i ojciec demonstruje to wszystko ) Widzisz? Załapałeś teraz?
- ŁAŁ. A jest takie coś co wkładasz parówke, a wychodzi baran?
- TAK, TWOJA MATKA!
Temat: 2008-07-24 LDeska - Lary33
Bardzo ciekawa gra. Znudziłem się trochę Zulusem i postanowiłem zagrać na szpiegostwo zgarniając Wielki Mur. Żeby go zabrać wziąłem gościa uprzemysłowionego, do tego oczywiście musiał być agresywny, więc musiałem zagrać tym zbrodniarzem Stalinem a Lary wybrał Byka. Podpasowało mi to że na mapie nie było w ogóle kamienia, więc Wielki Mur zrobiłem szybko. Potem niestety wtopa - zamiast Kapłaństwa najpierw odkryłem Rolnictwo i zabrakły mi dwie tury do Wyroczni co było bardzo brzemienne w skutkach. Lary z Wyroczni wziął Konfu, zbudował sąd i wyhodował Wielkiego Szpiega wcześniej niż ja musiał mieć niezłego fuksa, bo mając Wyrocznię w stolicy nie miał za dużych szans na szpiega. Z moich wyliczeń wynika że budował sąd około 10 tur to daje 40 punktów na proroka, a potem miał 6 tur ze specjalistą szpiegiem czyli miał w sumie 64% na proroka i 36% na szpiega. No ale udało mu się. Ja natomiast miałem 70% na szpiega i też mi się udało, więc szpiegami nie poszaleliśmy.
W techach odskoczyłem dzięki Piramidom, ale Lary wrzucił piąty bieg i zaczął chatkować przez co na koniec gry odskoczył w potencjale naukowym. Na szczęście nie zdążył mnie przegonić w techach - miał tylko Edukację (jestem pewny że wypaliłeś jednego naukowca na nią). Zapomniałem że skoro marmur jest pod stolicą to ważne będzie zabranie Wielkiej Biblioteki i to Lary ją zgarnął, przez co naukowcy rodzili mu się prawie co turę No ale jak Bob Budowniczy zajął się budowaniem uniwerków bo przecież filozof ma do nich bonus to ja zająłem się budowaniem Rycerzy i koniec końców okazało się to lepszym wyjściem - szczególnie że miałem długi złoty wiek.
W wojsku znacznie odskoczyłem i rzuciłem się na front - Lary się zorientował i też przydrukował, ale nie zdążył bo ja miałem złoty wiek i inżynierię więc szybciej moi rycerze dojeżdżali. W planach miałem zdjęcie obrony szpiegami - niestety obaj zostali wyłapani i się nie udało. Co gorsza szpieg stojąc na górce zasłonił mi że Lary wrzucił tam kilka jednostek na tą górkę i straciłem kilka katap bo po prostu wszedłem wszystkim na tą górkę ale i tak całą armię w mieście frontowym zniszczyłem tym atakiem i było po grze.
Dzięki za grę, w następnej muszę spróbować jakiejś nowej taktyki
Temat: L I S T O P A D O W K I 2004
Polyan Bardzo współczuję Wam, ale mam nadzieję że na pediatrii zrobią gruntowne badania i wszystko się wyjaśni. Zgadzam się z Oleną - pisz nam jak przebiega leczenie córeczki, bo wszystkie jesteśmy myslami z Tobą.
Olena Z tymi ropiejącymi oczkami poszłabym do lekarza jak najszybciej. Koleżanki córka właśnie w zeszłym tygodniu przechodziła jakąś chorobę z właśnie takimi objawami. Lekarka stwierdziła, że to typowo żłobkowa choroba. Koleżanka, z resztą, zaraziła się tym od córki - bo śpią razem.
Okruszek Ja też ostatnio miałam bóle głowy - może to wina pogody ? Adaś ładnie się przestawił, ale to dzięki chorobie - bo w niedzielę pospał nam do 9:30 (starego czasu) i przez to bez problemu wszystko się przesunęło.
Yoasia My na razie nie mamy prezentu dla Adasia, ale chyba w końcu kupimy mu jakieś zabawkowe narzędzia a'la Bob Budowniczy. Od tygodnia moje dziecko jest fanem Boba i chce oglądac TYLKO tą bajkę. No i mąż dał mu się bawić śrubokrętem zwykłym i elektrycznym i ma małego majsterkowicza w domu, bo on od razu załapał o co chodzi. Teraz najchętniej siedziałby i wkręcał i wykręcał śrubki
Bramka Dziś chyba nie uda mi się wysłać zdjęcia, bo mąż spalił zasilacz od routera i nie mam w domu internetu ale postaram się wysłać jutro z pracy.
Lena Na tak długo raczej bym Adasia nie zostawiła np. tylko z powodu rozpoczęcia pracy. Ale nie mówię na pewno, bo są różne sytuacje i trudno jest mi to oceniać.
Ja będę chciała aby Adaś nocował u teściów ze trzy noce, jak ja urodze maluszka i będę w szpitalu. Nie wiem czy teściowa się zgodzi, bo jeszcze nie rozmawiałam.
------------------
A moje dziecko ma się już lepiej, choroba powoli mija. Niestety podawanie lekarstw to koszmar i dziś dawaliśmy na siłę we dwójkę Na szczęście gorączki już nie ma.
Strasznie martwię się o ząbki Adaśka, bo przez tydzień już nie ma mytych. Niestety te dziąsła mają ranki itd. tak, że lekarka kazała nie myć dopóki się nie wygoją.
Adaśko powtarza już teraz każde słowo po nas strasznie to fajne. Wczoraj podszedł do okna - pokazuje i mówi "O ! Cimno !!" - normalnie ubaw. I bardzo lubi odmieniać wyrazy np. miś, misia, misiowi ... Czy Wasze dzieci też tak robią ?
Pozdrawiamy,
Temat: Kto pomoże?
| Nie widząc Anny X. nie mogę tego jednoznacznie
| stwierdzić. Natomiast mogę tak samo załozyć,
| że jest piękna, jak i to, że jest paskudna.
A dlaczego nie założyłeś, że fantastyka może być tak samo nieciekawa,
jak i fascynująca?
No bo nie mam podstaw, żeby sądzić, że
może być ciekawsza, niż nieciekawa.
Przykład:
Zgadując liczbę rzeczywistą, możesz założyć,
że jest ona dodatnia, ale z takim samym
prawdopodobieństwem możesz założyć,
że jest ona ujemna. Oczywiście w tym
przypadku pomijamy sprawę zera, zakładając,
że funkcja f(książka) określająca "ciekawość"
książki nie przyjmuje wartości zero, t.j. książka
musi być mniej lub bardziej ciekawa, czy też nieciekawa.
| Patrząc natomiast na zdjęcie, mogę się próbować
| domyślać, czy ona jest piękna w rzeczywistości,
| czy tylko na zdjęciu.
Nie szukaj luk w moim przykładzie :) Miałem powiedzieć: "dać Ci jej
adres"? ;)
Pewnie :-)
Wracając może do liczb: jeżeli opiszesz mi, że szukana
liczba jest bliska np. 100, to będę wiedział mniej więcej,
że szukać mam liczb w granicach 90-110, czy innych
określonych przedziałach, bliskich 100. Natomiast jest
szansa, że nie będę wtedy szukać liczb ujemnych.
| To może byś z tym coś zrobił, skoro już wiesz, że Twoje stanowisko
| jest pozbawione jest sensu?
| Czy wszystko musi mieć sens?
Nie byłoby głupio. Jako - jak rozumiem - pasjonat nauk ścisłych,
matematyki w szczegolności, powinieneś się z tym zgodzić.
Nie dokładnie o to mi chodziło.
Czy wszystko musi mieć sens _w danej przestrzeni_,
czy w danym zbiorze, tzn. czy moje stanowisko i jego
sens muszą być zawarte w kategoriach literackich?
Przykład:
Pierwiastek z (-1) nie ma sensu w R,
natomiast ma sens w C (l.zespolone).
Och doprawdy? "Mistrz i Małgorzata", powiadasz? "Kartoteka",
powiadasz? Pozwól, że Cię zacytuję:
| Nie lubię po prostu fikcji,
| czegoś nierealnego, całkowicie wymyślonego, nie mającego
| szans bytu w realnym świecie.
"Mistrz i Małgorzata", powiadasz? "Kartoteka", powiadasz? Nie lubisz
nierealnego, powiadasz? Fajnie...
Tyle tylko, że MiM czy K były aluzjami do świata
realnego, karykaturami, a jakieś roboty, zdaje się, nie są -
ktoś po prostu wymyśla ich świat, natomiast nie da się go
odnieść (w moim odczuciu) do realiów w sposób
tak bezpośredni jak MiM.
I jeszcze jedno: w ten sposób doszliśmy
Chyba do tego, że fikcja=~fikcja.
A więc (nie zaczynając zdania od "a zatem" :-)):
W tych kategoriach Mistrz i Małgorzata to bardziej
przygodówka, bajeczka - podobała mi się jak każda
dobranocka z moich czasów (15-19 lat wstecz)
typu: "Pszczółka Maja", czy "Rumcajs".
Natomiast nie podobają mi się dzisiejsze dobranocki
typu "Bob Budowniczy", czy przytoczona przez Ciebie "Xena"
bo są one całkowicie złudne, dlatego nie zainteresuje
mnie chyba Lem (HQ, szkoda - ale może źle myślę)
i żadne tam "piloty Pirxy" z drugiej klasy podstawówki
(przepraszam za formę nieosobową pilota). Te dobranocki
to oczywiście metafora. Jeśli chodzi o "Kartotekę" - to czy
nie jest ona na tyle prawdziwa, że nie trzeba się "przejmować"
w niej fikcją - przecież to tylko upersonifikowanie myśli,
ale nie robotów, nie statków kosmicznych i odległych
czasoprzestrzeni? Ja tu widzę pewne podobieństwa
do B.Schulza, zarówno do Sklepów, jak i do Manekinów,
a to chyba nie jest SF?
Chyba, że ja już całkiem źle myślę...
Temat: Raporty z turniejów
Napisze sobie raport ze średniego turnieju w Katowicach
Wyniki: Ofiar śmiertelnych - 0 Ranni - 1 (W Fukiego w Tychach pierdzielnęło auto...)
Jar Jar zajął trzecie miejsce od końca a ja i Keeshi byliśmy drudzy ex aequo.
Rachunek w Belce: 9 zł za dwa browary.
A teraz krótko z gier
Postawiłem na patent 3-2 parasect, 3-3 exeggutor FR i 4-2-3 gardevoir DS. Pierwszy ładuje, drugi naparza a trzeci rozdziela energie
Typowy fun który powinien bić mocno. Jednak nie było tak różowo... Trzech psycholi rozpoczęło turniej.
Vs Keeshi
Grałem z jego w sumie drugą talią jaką w życiu sklecił dobrze, a to prezentuje sie naprawde rzeźnicko. Pidgeot + Deoxys ex wygląda śmiesznie, ale rozwija sie bardzo szybko (Dzięki wynautom SS) i naparza w granicach 110
Obustronne łiknesy tylko zaostrzają gre bo wszystko wchodzi na OHKO.
W pierwszej grze cud miód i orzeszki - first hand parasect, RC, DRE i zaczynamy ładować bencha.
Po trzech kolejkach na jego benchu siedziały 2 naładowane deoxysy ex i pidgeot, a na moim 2 naładowane exeggutory i gardevoir.
Zaatakowałem pierwszy zakładając mu trucie. Pozwolił wynautowi zejść i wprowadził pierwszego deoxysa. Zmiotłem go gardevoirem, to zaczął ładować kolejnego deoxysa zmiatając mi gardevoira.
W tym czasie pokonałem mu naładowanym exeggutorem drugiego deoxysa ex i przy okazji wystawiłem na ławkę gardevoira DS.
Stan prizów 4-2 dla mnie. Następne dwie kolejki niestety były lekko niefartowne.
"Chcesz w pałe?"
"Chce w pałe"
"Pał! Hend Extension!"
Myśle sobie jest źle jest bo wyjął mi exeggutora z czterema energiami i zmiótł swoim deoxysem. Wystawiłem gardevoira bo exeggutor nie mógł ryzykować i przywaliłem za 100 (2 benchety). 3-2 dla mnie w prizach
"A wiesz co, jeszcze raz dostaniesz pałe"
No tu już padłem nieziemsko, bo kolejny exeggutor out oznaczał dla mnie koniec gry.
W rewanżu zacząłem identycznie, nareszcie dobrze rozegrałem mecz. Sytuacja była praktycznie taka sama, tylko że nie atakowałem mu wynauta prowokując go do zdjęcia mojego parasecta. Dało mi to "Tempo do przodu" i przetrzymałem wszystkie ataki rywala
Vs Jar Jar
Z tym psycholem (Gengar LM + Pidgeot) to już w ogóle nie dało
Okazało się, że przy takim zaczęciu jak z keeshim jak gościu mnie wykanterkuje to jeden exeggutor schodzi z powera a drugiego gościu mi zdejmuje z ataku.
Tak z resztą potoczyła się pierwsza rozgrywka - z dwoma prizami do przodu spokojnie zakończył gre.
Drugą grę zacząłem spindą. W ciągu 3 kolejek pociągnąłem nią 10 kart, co uznaje za fajny wynik
Mniej fajne było rzucenie delcatta ex w trzeciej kolejce...
Po małym odchudzeniu swoich szeregów w handzie już wiedziałem że dostane w tyte. Wyszło na to że przy stanie prizowym 2-2 miałem 3 gardevoiry w grze, 4 karty w decku i JEDNĄ, OSTATNIĄ DRE do ataku.
Nie udało mi sie przebić potężnym potencjałem atakującym Parasecta FR i przegrałem
Po tym mini turnieju złożyłem funa na dark muku i swalocie. Chodziło fajnie bo nie miał switchy ani warpów, ale troche za późno zauważyliśmy że jakiś czas temu rzuciłem cursed stona powodującego, że jego poki nie schodzą pod koniec mojej, ale JEGO tury - co diametralnie zmieniłoby rozgrywkę...
Cóż, zdarza sie nawet najlepszym. Było bardzo fajnie i szczerze mówiąc, nie żałuje tego spotkania w trójkę.
Bo tu na śląsku jesteśmy jak Bob Budowniczy -...
... - Wszystko rozpierniczy.
Temat: Playstation Experience 23-24.10.2004 Warszawa
a więc tak...
Po pierwsze, o busie nie będę się wypowiadał, bo na Experience byłem z starszym, który nudził się na śmierć i który mnie podwiózł. [ Shiny, widziałem ciebie i twojego starszego, nie ma co, koszulka robi swoje ]
Ogólnie pierwsze wrażenie było takie sobie, chyba głównie przez rozentuzjazmowanego kola, komentującego skatów i pana prowadzącego, którzy albo mieli zaprawdę potężne głosiki, albo zbyt głośno podkręcony mikrofon. Albo jedno i drugie. Ale po ogólnym przeleceniu hali, zabrałem się do dzieła. Bez sensu szukałem Killzone, dopiero po dobrym pół godziny odszukałem świetnie zrobione 'bunkry' w których znajdowała się masa standów z ps2 i zapuszczonym KZ. Na początku, znalazłem jakiś kiepski poziom, gdzie Hellghastów było tyle co kot napaskudził. Darowałem sobie, abyc dorwać się na chwilę do PoP2 (TYLKO JEDEN?) gdzie przeszedłem pierwszy poziom i pokonała mnie boss. Ogólnie, zapowiada się naprawdę mrocznie (krwisty loading) i świetne walki (ponieważ wolno przyzwyczajam się do sterowania, uzywałem 3 ciosów, ale co mi tam ). Próba dostania się do zawalonego fanami stanowiska N+, spełzła na niczym. Póżniej próbowałem się doszarpać do koszulek Killzone, gdzie byłem świadkiem sceny, jak dwaj panowie złapali jedną koszulkę i grali o nią w 'papier, kamień, nożyce' Co do konkursów, skoro przy tym jesteśmy, to widziałem również 'łamanie' pudełka z GT3 (albo 2?), oraz paniczne szukanie Daro z VIVY, gdzie wszyscy (słusznie) pobiegli do bunkrów Killzone Daro z Ps2 został znaleziony w ok. 15 sekund ... ale nie przeze mnie. Potem znów żwawo dopadłem wolne stanowisko z KZ, poziom w jakiś okopach, z których trzeba strzelać do Hellghastów, a potem wiać do jakiegoś bukru. Uradowany napisem "Misjon Sukces", zauważyłem wielki miodzik, mimo prostoty, prawdopodobnie pierwszego poziomu. Ucieszony preorderem w Ultimie, opuściłem bunkry, (a co do Ultimy, to wymieniłem się uśmiechem z zaprzyjażnionym panem sprzedawcą, bo jestem oczywiście stałym klientem ) i udałem się do 3 TV stojących na stole do pingla, z zapuszczonym EyeToy2. Zdziwienie związane z stołem, zostało rozwiane, gdy zobaczyłem pana radośnie grającego w 'pingla z utrudnieniami'. Potem obserwowałem gierki 'bob budowniczy' tzn. rozwalanie muru na wzór mycia okien z jedynki, cięcie piłą tarczową (buhaha ) i zwykłą cięcie na czas pnia (wykonywanie ruchu odcinania, nie posiadając piły w ręku, zaprawdę wygląda prześmiesznie ), układanie kafelków itd. Wnioskując, na jeden tytuł przypada kilka minigierek, co daje naprawdę masę funu. Nie sprawdziłem mojego kochanego Play Room, oraz nie zobaczyłem na własnej skórze, czym jest nowy Spy Toy. W między czasie próbowałem przejść klona Jureczka, chyba było to easy, nowy poziom, bo było wręcz za łatwo. Jednak skurczybyk zawsze mnie załatwiał, jak został mi jeden cios do pokonania go. Ale po tym krótkim seansie z vjurkiem, uznałem, że konwersja przebiegła bez boleśnie, sterowanie też bardzo intuicyjne. Co do gier, to niestety Hugo był wciąż oblegany przez 5 letnich synków i córeczki, tatusiów którzy właśnie pstrykali sobie zdjęcia z hostesmi, albo szaleli na rampie i do tej cudnej gry nie mogłem się dorwać. Podobnie, jak do Rybek z Ferajny. I całą imprezę szlag trafił. Pokazy na rampie wporzo, można było odpocząć od gier, trochę momentami muz za głośno, Można było poczuć klimat fanów konsol, jak pan prowadzący, na proźbę przedstawiciela Sony Poland, prosił o podniesienie rąk, aby ten mógł zrobić zdjęcie i sprawdzić ile nas jest (a nie jedna i nie 50 osób podniosło dwie ) Było również krótkie porównanie wielkości PSTWO i Ps2, gdzie to pierwsze, podobno przyjechało w KOPERCIE wprost z Stolicy Wysp, Londynu. Póżniej, mój przydatny tata, ( również się przyczynił do liczby fanów PS2, chociaż pada trzymał może poł godziny w życiu ) poinformował mnie, że przy N+ jest rzadziej. Rzadziej oznaczało i tak z 6 osób, a przy radosnym wokalu pana Skate narratora, nie wiele było słychać. W każdym bądż razie, raz to Mielu, raz Matt, a czasem Marcel, zapuszczali betę KZ i Burnouta 3, gdzie w to pierwsze widziałem Gula, który często odwiedzał stoisko i trzymał nad wszystkim Władzę grającego z jakimś kolesiem. Ja niestety zdążyłem otrzymać jedynie autograf na stronie wrześniowego N+ pana MIela, Matt i Director and Chief, Gulasha, gdzie przy tym ostatnim był również uścisk dłoni Prezesa Grupa n+ była bardzo miła, widziałem jak Mielu podaje dłoń swojemu ziomkowi, bo okazało się że koleś też z jego miasta, oraz Shinego robiącego sobie zdjęcie z Mattem, albo Marcelim (jacy oni podobni! ). Potem dowiedziałem się, że mój tata zaproponował Gulowi, gdzieś tam za moimi plecami, swoje rzeżbiarski usługi . I tym optymistycznym akcentem zakończyłem mój krótki pobyt na PSE, bowiem od ok. 13 do 17, ale starszy już nike wyrabiał.
-----------------------------------------------------------------------
Po PSE odczuwam pewien niedosyt. Może dlatego, że byłem tak krótko, może dlatego, że niewiedzieć czemu nie zagadałem Shinego, może dlatego, że za krótko posiadziałem przy KZ, pop2 i EyeToy2, a może dlatego, że byłem tam tylko niecałe 5 godzin, może dlatego, że byłem wiekowym outsiderem (wczesne gimnazjum ), a może dlatego, że... tak daleko do premiery tych trzech gierek... Ale było świetnie. Oby to stało się tradycją i oby Sony PL. zadbało, aby co roku ktoś robił PlayStation Experience. Nie koniecznie Zooteka